Zima powoli za morze, to i ostatnie chwile na odwiedziny i "oględziny" stanu "technicznego" i duchowego, w pełnej okazałości roztoczańskich krzyży, które z każdym dniem szykują się do ukrycia w roztoczańskiej zieleni ;) a wtedy to i o zdjęcie trudniej no i insekty haratają... ale trzeba będzie jakoś przywyknąć :))